Osoby pochowane w grobie
1. Fraget Julian Mikołaj przemysłowiec, właściciel fabryki platerów i ozdobnych wyrobów metalowych
Urodził się 2 czerwca 1841 r. w Warszawie w rodzinie Józefa i Amalii z domu Steffen. Niestety nie miał tego szczęścia założyć znaną i olbrzymią firmę wyrobów platerowanych "Józef Fraget", a "tylko" odziedziczyć ją po ojcu i uczynić jeszcze większą ;-) Stąd też encyklopedie podają informacje głównie o jego rodzicielu, o Julianie wspominając co najwyżej na marginesie.
Kilka szczegółów biograficznych podaje tylko Wacław Jeziorowski w swoim Albumie Powązek. Dowiadujemy się zatem, iż Fraget junior studiował na politechnice w Leodium należał do francuskiej "akademii przemysłu, kunsztów i rękodzieł"1, pełnił funkcję sędzi handlowego, a także przewodniczył licznym instytucjom dobroczynnym oraz był "prawdziwym ojcem dla swych pracowników, serdecznym opiekunem sierot."2
Zmarł 27 lipca 1906 r. w Purkersdorfie pod Wiedniem
2. Fraget Antonina żona Juliana Mikołaja Urodziła się 13 czerwca 1850 r. Zmarła 9 września 1935 r.
3. Światopełk-Mirska Maria z Fragetów Urodziła się 15 sierpnia 1869 r. Zmarła 9 października 1938 r.
4. Górski Kazimierz Rafał Urodził się 27 sierpnia 1927 r. Zmarł 14 grudnia 2003 r.
Nagrobek
Data powstania: 1907 r.
Data renowacji:
Twórca: Bolesław Jeziorański
Kwatera: 159.
Okazały monument, moim zdaniem przewyższający artystycznie nagrobek seniora Fragetów (kw. A), zaprojektował i wykonał Bolesław Jeziorański, nota bene od lat wielu współpracujący z firmą Frageta.
Prace nad pomnikiem artysta rozpoczął w pierwszych miesiącach 1907 r. i w marcu tego roku w pracowni rzeźbiarza dziennikarz "Kuriera Warszawskiego" mógł już oglądać niewykończone fragmenty pomnika.
Elementy brązowe odlano w przedsiębiorstwie Józefa Frageta3, a kamieniarką zajęła się znana firma R.S. Lubowiecki. Całą kompozycję wystawiono na Starych Powązkach w grudniu 1907 r.
Składa się na nią olbrzymia ściana z czarnego granitu, podzielona w poziomie na dwie części. Dolna przeznaczona na inskrypcję, została w centrum ozdobiona brązowym medalionem Juliana Frageta ukazanego w lewym profilu. Górna, o wiele wyższa stanowi tło dla posągu niewiasty w długim welonie, niosącej urnę i zwieńczona została pięknym, płaskorzeźbionym fryzem. Podział ten został dodatkowo zaakcentowany wykonanymi z brązu kwadratowymi donicami, ozdobionymi girlandą z liści dębu, w których niegdyś rosły strzeliste krzewy (przypominające mi pewien pospolity chwast, ale wrażenie i tak było lepsze niż teraz ;-)). Warto wreszcie zwrócić uwagę na masywne ogrodzenie z motywem krzyża wpisanego w okrąg.
Cały pomnik jest "głęboko symboliczny", przyjrzyjmy się więc poszczególnym jego elementom.
Już w 1907 r. dziennikarz "Kuriera Warszawskiego" w relacji z pracowni Jeziorańskiego donosił publiczności o pięknym posągu "Płaczu schodzącego do podziemia"4, który w dłoniach dzierży urnę zdobioną lekko zarysowaną sceną z aniołami. Warto przy tym zauważyć, iż nasz Płacz (lub Smutek jak kto woli ;-) ) wyłania się z prostokątnej niszy, przypominającej nieco drzwi. Mamy tu więc do czynienia ze znanym motywem Bramy śmierci, choć to nie dusza zmarłego ją przekracza, tylko jego doczesne szczątki zamknięte w urnie
Skro już przy niej jesteśmy, to Tadeusz M. Rudkowski zwraca uwagę, iż ukazano na niej scenę z legendy o Piaście Kołodzieju. Czyżby była to aluzja do cnót gościnności, hojności i dobrego serca zmarłego?
Kolejnym istotnym i "symbolicznym" elementem dzieła Jeziorańskiego są trzy brązowe płaskorzeźby, zdobiące szczytowe ściany pomnika. Przedstawiają one działalność Juliana Frageta, której artysta nadał ponadczasowy, niemal metafizyczny wymiar.
Oto na środkowej tablicy, po lewej stronie widzimy mistrza w swoim zakładzie w chwili, kiedy ocenia wyroby pracowników, po prawej zaś - dzieci tulące się do siostry miłosierdzia, nad którymi czuwa anioł stróż. Obie te sceny błogosławi anioł-geniusz zstępujący z Niebios. Ich uzupełnieniem są dwie boczne tablice, ukazujące "odpoczynek robotników" (po lewej) oraz "artystę i Historię zapisującą"5 (po prawej). Całość dziennikarz "Świata" interpretował następująco: "(...) anioł spokoju w środku, który błogosławi jedną ręką pracy przemysłowej, drugą oświacie ludowej [dzieci trzymają książki - Sowa]; dwie krańcowe grupy dopełniają myśli artysty: to chleb, jaki daje praca, żywiąca rodzinę, - i sztuka, która wykwita z oświaty."6
Przesłanie tego pomnika można odczytać następująco: to, co doczesne umiera, przemija (urna), płacz żywych odprowadza do grobu jeno materialne szczątki człowieka. Trwa on jednak nadal w swoich dziełach, jego chwalebne czyny wobec bliźnich zyskują mu nieśmiertelność, której znakiem jest anioł-geniusz. Zwróćcie przy tym uwagę na umiejscowienie omawianych rzeźb: Płacz z urną - na dole, a więc na ziemi (w podziemiu), natomiast "dzieła wieczne" - na górze, czyli w niebie. W pewnym sensie pomnik ten nawiązuje więc do horacjańskiej idei Exegi monumentum aere perennius...
Dzieło Jeziorańskiego "zdetronizowało" pomnik autorstwa Bolesława Syrewicza na grobie rodziny Juliusza Herman (1880 r., kw. T), uważany wówczas za najpiękniejszy nagrobek Powązek.
Monument szczęśliwie nie uległ uszkodzeniu w ciągu ponad 90 lat, przetrwał dwie wojny światowe oraz komunizm i dopiero w wolnej Polsce w 2003 r. dwie z płaskorzeźb zostały skradzione przez jakiś barbarzyńców. Nie byli to raczej pospolici złomiarze, gdyż aby zdemontować znajdujące się na wysokości ok. 3 m rzeźby, trzeba było przyjść z nie byle jakim sprzętem. O tempora, o mores!
© Sowa 23.10.2007
Przypisy
- W. Jeziorowski, Album Powązek. Cz. 1, Warszawa 1915, s. 29.
- W. Jeziorowski, op. cit., s. 29.
- Po śmierci założyciela przedsiębiorstwa, Józefa Frageta, firma dalej funkcjonowała pod ta nazwą.
- "Kurier Warszawski" 1907, nr 67, s. 4.
- Demil, Nasi artyści : Bolesław Jeziorański, "Świat" 1910, nr 5, s. 9.
- Demil, op. cit., s. 9.

|
|