Povoskoviana, czyli pow您kowskie r騜no軼i


Or-Ot (Artur Oppman),
Pi璚iu poleg造ch

Jest w duszy polskiej ukryty zak徠ek,
Gdzie b陰dz ciche lat umar造ch cienie,
Le篡 tam kamie grobowych pami徠ek,
A pod kamieniem krwawi si Wspomnienie.
A kiedy bliska zbierze si dru篡na
I drzwi zamkni皻e i okna zawarte,
To Polak - kamie duszy swej odklina,
I wydobywa t krwawi帷 kart...

Zeszla, jak teraz, o, polska jesieni,
(U kolan matki by貫m dzieckiem ma貫m),
Barwi si cmentarz w z這cie i w czerwieni,
W czerwieni, w z這cie nad mogi陰 sta貫m.
Le瘸造 na niej jakie biedne kwiatki,
R瘯 sieroc rzucone ze dr瞠niem...
"Zm闚 pacierz" - m闚i. I cichy szept matki
J掖 pier dzieci璚 zakrwawia - Wspomnieniem.

Pada造 li軼ie z cmentarnych ga陰zek,
Szepta豉 powie嗆 o dawnych 瘸這bach,
A jam raz pierwszy obaczy z Pow您ek
Ojczyzn moj ca陰 w grobach... w grobach...
安ist kul w ulicach... Ludu pie填 gromowa...
Na pi璚iu trumnach cierniowe korony...
Przesi彗貫 透ami matki mojej s這wa,
Polskiego dziecka chrzcie b這gos豉wiony!

To, co prze篡這 jedno pokolenie,
Drugie przerabia w sercu i w pami璚i:
I tak pochodem id cienie... cienie...
A si nast瘼ne zn闚 na krew po鈍ieci!
Wspomnienie dziad闚 pie郾i jest dla syn闚,
Od Belwederu do 郾ieg闚 Tobolska,
I zn闚 przed wnuk闚 grzmi piorunem czyn闚...
Pie填, Czyn, Wspomnienie - to jedno: to Polska!

Jak瞠 si skry豉 dusza dziecka w siebie,
Na takim krwawym wychowana karmie...
Pami皻am dzie ten i cmentarz - i ciebie,
Przy nagim grobie stoj帷y 瘸ndarmie!
K璠y, alej d逝g, staro鈍ieck,
Szed smutny Chrystus, jakby 軼ie磬 poln...
("Teraz ukradkiem prze瞠gnaj si, dziecko,
Bo tu otwarcie 瞠gna si nie wolno...")

G陰b piersi naszych si nam mogili,
Jak w le郾ych grobach stroi ziemia nasza,
Bezkwietn wiosn wszyscy鄉y prze篡li,
Do wydartego t瘰kni帷y pa豉sza.
Oczyma buntu patrz帷 w twarz przemocy,
Kryli鄉y nasze my郵i i modlitwy -
I skrzyp szubienic 郾i si nam po nocy,
Jak 郾i si innym pobudka do bitwy...

Pi璚iu poleg造ch... Wieczory cichemi,
W鈔鏚 domownik闚 i przyjaci馧 grona,
P豉ka w pokoju p豉cz duch闚, p豉cz ziemi,
Legenda czarna, legenda czerwona,
Wstawa造 z mogi po鈍i璚e anio造,
Przypominane i znajome twarze,
Otwarte groby... zamkni皻e ko軼io造...
I wielka p馧noc na Polski zegarze...

O, miasto moje! O, Warszawo 鈍i皻a!
Skro zni瘸m kornie do twoich kamieni,
Bo w ka盥ym g豉zie czyja 透a zakl皻a,
I krew si czyja na ka盥ym czerwieni!
A gdy my郵eli, 瞠 ci z這膨 w trumnie,
疾 padniesz, ziemi przysypana krwaw,
To ty z u鄉iechem tak hardo, tak dumnie
M璚ze雟ki krzy sw鎩 d德iga豉, Warszawo!

K豉d tablic na samotnym grobie,
Mo瞠 j k豉d w blaskach s這鎍a wschodu,
Ale, mogi這, zawsze sta przy tobie,
Zawsze pami(tm)a - wieczny duch Narodu,
On jest skarbnikiem uczu, kt鏎e bieg[n]
Z serc pami皻liwych, z pa豉c闚, z poddaszy...
I nie zapomni z grob闚 tych 瘸dnego,
Co nic nie maj... pr鏂z pami璚i naszej...

毒鏚這:

  • Umarli... znajomi... kochani... : Pow您ki 1790-1990 w poezji i prozie, [wyb鏎 i oprac. tekst闚: B. Olszewska, H. Szwankowska, J. Waldorff], [Warszawa 1990].


Do g鏎y